Jak to działa

Jak działa głosowanie

Pełne zasady rankingu utworów na antenie - łącznie z tym, co mogłoby wyglądać niekorzystnie. Nic tu nie ukrywamy.

Kredyty

Każde zalogowane konto ma pulę 50 kredytów. To pojemność, nie przydział: o północy pula jest dobijana do pełna, ale wyżej nie da się nazbierać, więc nic nie przechodzi na kolejny dzień.

Wydane kredyty możesz odrobić słuchaniem: każda minuta z włączoną anteną to jeden kredyt z powrotem do puli, najwyżej 50 kredytów na dobę. Dzięki temu kto faktycznie słucha, ma w ciągu dnia większy budżet na wspieranie utworów.

Trzy rodzaje głosu

Ujdzie, koszt 2 kredyty, daje 8 punktów. Może być, niech leci dalej.

Dobrze, koszt 5 kredytów, daje 20 punktów. Solidny kawałek, chcesz go słyszeć częściej.

Diabelnie, koszt 8 kredytów, daje 40 punktów. Dla utworów, które naprawdę Cię ruszyły.

Im wyższy szczebel, tym więcej punktów dostajesz za każdy wydany kredyt - szczery zachwyt ma się opłacać. Kosztem jest liczba utworów, które zdążysz ocenić z tej samej puli: za 50 kredytów dasz Diabelnie 6 utworom albo najniższy szczebel 25. To jest ten wybór - mocno kilku czy lekko wielu.

Punkty tracą świeżość

To najważniejsza zasada. Punkty nie kumulują się w nieskończoność. Ranking „Na fali” pokazuje, co jest popularne TERAZ, więc zebrane punkty stopniowo tracą na wartości: co 14 dni utwór traci połowę swojego wyniku, jeśli nie zbiera nowych głosów.

Nie odbieramy nikomu punktów za karę i nie ma tu przegranych pojedynków. Po prostu żeby utrzymać się na szczycie, utwór musi nadal podobać się ludziom, a nie tylko podobał się kiedyś.

Klasyki nie znikają

Równolegle liczymy dorobek wszechczasów, który nigdy nie zanika. Utwór, który uzbierał dużo punktów przez miesiące, ale nie jest już na fali, trafia do zakładki „Klasyki”. To nie jest kara za wiek, tylko osobna półka: stare przeboje, do których warto wracać.

Dlatego są dwa rankingi zamiast jednego. „Na fali” mówi, co gra teraz. „Klasyki” mówią, co się obroniło.

Jeden głos na utwór na dobę

Na dany utwór możesz zagłosować raz dziennie. Kolejna próba tego samego dnia kończy się jawnym komunikatem i nie pobiera kredytów. Po północy ten sam utwór możesz ocenić ponownie.

Po co tak? Żeby o miejscu w rankingu decydowało to, ilu ludzi coś podbiło, a nie to, kto ma najwięcej uporu. Wcześniej działało to inaczej - kolejne głosy na ten sam utwór liczyły się słabiej (w połowie, w jednej trzeciej...) - ale żeby zrozumieć, ile naprawdę jest wart Twój kolejny głos, trzeba było liczyć w głowie. Twardy limit robi to samo i da się go powiedzieć jednym zdaniem.

Na własne utwory też możesz głosować

Możesz podbić własny utwór i utwór wykonawcy, którego profil zweryfikowałeś - Twój głos waży dokładnie tyle samo, co każdy inny, i tak samo przypada tylko jeden na dobę. Blokada, która tu kiedyś była, uderzała głównie w uczciwych (autor nie mógł wesprzeć własnej premiery), a zdeterminowanego i tak nie zatrzymywała. Od zakładania kont „na drugą rękę” jest dobowy limit głosów z jednego adresu, niżej.

Dobowy limit głosów z jednego adresu

Niezależnie od kredytów obowiązuje dobowy limit głosów z jednego adresu IP. Po co tak? Żeby jedna osoba z kilkoma kontami nie przeważyła rankingu - liczy się to, ilu ludzi coś podbiło, a nie ile kont ktoś założył.

Jak punkty wpływają na to, co gra na antenie

Ranking nie jest tylko tabelką. Wpływa na to, jak często utwór faktycznie leci:

Utwory na fali lecą najczęściej.

Klasyki wracają na antenę od czasu do czasu, rzadziej, ale nie znikają.

Nowe utwory mają okno premierowe: przez pierwsze 7 dni po akceptacji lecą częściej, niezależnie od punktów, żeby w ogóle miały szansę zostać usłyszane i ocenione.

Nic nie ma zerowej szansy. Nawet utwór bez głosów czasem się pojawi.

Ten sam utwór nie zagra dwa razy pod rząd ani w krótkim odstępie.

Losowość jest celowa. Radio, które gra tylko dziesięć najwyżej ocenionych utworów w kółko, przestaje być radiem.